Witamy, Gościu
Użytkownik: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: czy warto mieć drukarkę

czy warto mieć drukarkę 11/14/2013 16:32 #7346

zastanawiam się nad złożeniem drukarki ale przyszła mi taka myśl czy mi ona potrzebna będzie?
bo tak jak zwykła drukarkę mam i używam bardzo rzadko to do czego używałbym drukarki 3d?
trafiłem tu bo zainteresowała mnie zabawa ardunio ale sam nie wiem czy to akurat dobry kierunek tej pasji?
Do czego wy używacie tych drukarek?


centrumdruku3d.pl/rzeczy-ktore-musisz-wi...ikt-glosno-nie-mowi/
Ostatnio zmieniany: 11/14/2013 18:19 przez robo78. Powód: Dodanie linku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy warto mieć drukarkę 11/19/2013 11:22 #7353

Artykuł który zalinkowałeś mówi prawdę, ale zabawa nadal jest ciekawa i przydatna.
Ale jeśli obecnie nie widzisz zastosowań i nie wiesz do czego by to używać to nie ma sensu jej składać i dopiero później myśleć co by z tym zrobić - po prostu szkoda pieniędzy. Poczekaj, aż sam znajdziesz pomysły i najpierw na sucho zobacz czy dasz radę projektować własne przedmioty - instalacja programu do projektowania 3D jest przynajmniej bezpłatna :) (np Blender lub FreeCAD lub OpenSCAD).
No a na dodatek cały czas powstają, nowe lepsze konstrukcje więc warto trochę poczekać aż rynek się przetrze :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy warto mieć drukarkę 11/20/2013 09:51 #7356

Tak się to zaczyna, "zobacz czy dasz radę".
Po czymś takim pewnie na zasadzie ambicji większość osób poczuje nieodpartą chęć zrobienia drukarki.
Jest tu oczywista sprzeczność - tworzenie własnych przedmiotów ma być trudne, ale jak się sprzedaje drukarki, to takie tworzenie jest super łatwe, niektórzy pokazują nawet jak kilkuletnie dzieci potrafią myszką przenieść w programie parę wyjściowych brył a potem to jest drukowane - i możemy to zobaczyć.
Trochę absurd, ale tak się dzieje, często malarze na zasadzie happeningu maczają psu ogon w farbie i puszczają go wkoło sztalugi, aby pokazać, że malować każdy może.

Co do inwestowania w sprzęt to są dwa aspekty finansowy (koszt) i czasowy. O ile chodzi o pierwszy to z reguły, jeśli ktoś chce mieć drukarkę to musi wpłacić przynajmniej zadatek - drukarka jest robiona przeważnie około 2 tygodni. Tak jest aby uniknąć tych co obiecują złote góry, a tak naprawdę wpędzają tylko w koszty i zamrażają kapitał. Jeśli chodzi o aspekt czasowy wykonania drukarki to z tym nie ma problemu - są nawet chętni wolontariusze, którzy zdecydują się pracować za darmo, aby poznać know how. Gdyby takie firmy jak UDS czy OMNI3D lub inne ogłosiły, że szukają chętnych do bezpłatnej pomocy, to wielu z tych for też by się zgłosiło. Zresztą podobnie jest jak się prowadzi firmę internetową - sami zgłaszają się emeryci do wolontariatu, tylko po to, aby to poznać, jak to działa.

Jeśli zdecydujesz się sam robić drukarkę, to zyskasz te umiejętności jakbyś pracował w firmie przy jej produkcji. Tańszym kosztem to zdobycie tego by było możliwe czytając dokładne opisy, jak inni budują drukarki. Pewnych aspektów związanych z kalibracją wydruków bez drukarki ciężko się nauczyć, ale nie jest to niemożliwe. A drukarka to po prostu maszyna CNC z pomiarem temperatury i algorytmem, który tym steruje. Praktycznie można ją zbudować z klocków LEGO. Ja przed swoją drukarką Animos inverse dokończyłem mała frezarkę CNC na osobny komputer i Mach3. Jednak nie opłacało mi się czasowo bawić w wykorzystanie CNC jako reprap - kupiłem RAMPS 1.4 - dlatego, że jest najbardziej uniwersalny - podzielony na moduły, będzie można eksperymentować zmieniając je. Jeśli chodzi o elektronikę to w tej dziedzinie wszystko się bardzo szybko rozwija, powstają coraz to nowe rozwiązania - istnieje możliwość, że również oprócz robienia coraz to nowych modeli drukarek, robienie samych płytek elektroniki i oprogramowania będzie sporym biznesem.

Poznawanie nowych rzeczy oczywiście jest ciekawe i przydatne. Tyle, że drukarki 3D tak naprawdę służą tylko tym, co robią prototypy rzeczy, które potem już z form wtryskowych będą masowo produkowane. A tu sprawę się odwraca, drukarka ma być dla każdego. Prototyp ma być przedmiotem użytkowym, jego jakość coraz lepsza. To ma generować znacznie większy popyt niż tylko wąska grupa projektantów. Czy to się powiedzie - nie wiem? - jak by tak było to można by to nazwać rewolucją technologiczną. Tak rynek jest bardzo młody, dopiero raczkujący, ale czy warto czekać, aż będzie generacja drukarek o dokładności x mikronów masowo produkowanych za niską cenę, też nie wiem czy takie czekanie na przetarcie się rynku ma sens. Cenowo oczywiście tak, bo jak zniknie magiczne słowo "Nowość" to już będzie lepiej.
  • animos
  • animos Avatar
  • Offline
  • Posty: 144
  • Podziękowania: 1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1

 

• Polityka Prywatności  •  Regulamin  • Kontakt• FAQ                                                                                                                                                                           Monkeyfab 2013